Rozbijacz symboli

Pijany bogów krwią
Skondensowane zło
Apokalipsy znak - Rozbijacz symboli
Gdy w najczarniejszą noc
Spowalniam myśli lot
Zaglądam w oczy Ci - Rozbijacz symboli

Odchodzę, jeśli chcesz
By wrócić poprzez sen
Uderzam drugi raz - Rozbijacz symboli
Lekko całuję Cię
Już nie zapomnisz mnie
Ziarno kiełkuje - i to wcale nie boli
Od miasta idzie dym
A z głębi ziemi krzyk

Za tymi drzwiami ktoś trzyma straż, nie pozwala przejść
Szukając wyjścia krzyczysz coś, wolno jak we śnie
A ja, dzierżąc w dłoni miecz pobiegnę dalej
A ja - niewidzialny cień

Jak bez świątyni bóg
Bez armii wielki wódz
Drzewo przez burzę niezłamane wciąż stoi
Dogmaty rzucam w kąt
I nie wiadomo skąd
Następny pomnik pada - Rozbijacz symboli
Od miasta idzie dym
A z głębi ziemi krzyk

Za tymi drzwiami ktoś trzyma straż, nie pozwala przejść
Szukając wyjścia krzyczysz coś, wolno jak we śnie

Nad Twymi snami ktoś trzyma straż
Lecz wkrótce zbudzisz się
By pierwszy raz zawołać mnie
A ja biegnę, biegnę dalej
A ja biegnę, biegnę dalej

Ziarno kiełkuje i to wcale nie boli...


© 1999 Anja Orthodox


Wstecz