Jesteś wciąż nieuchwytny

Jesteś wysoko tak, ja tam na dole
Nie wiem co zrobić mam tak Ciebie dotknąć chcę
Nieuchwytny jak deszcz przeciekasz mi przez palce
Milcząc uśmiechasz się

Każdej nocy ten sen powraca nagle
Każdy dzień zbliża mnie do Twego piedestału
Niedostępny jak skała z góry patrzysz
Nic już nie wzrusza Cię

Jesteś wciąż nieuchwytny...

Swoim światłem rozjaśniasz moją drogę
Pośród cieni co wokół mnie od zawsze są
Tak wszechmocnie obdarzasz mnie pomocą
Lecz nie mogę Cię dotknąć

Jeszcze łudzę się i zamykam oczy
Widzę Ciebie, wychodzisz z mroku mego snu
I na zawsze już będziesz obok mnie, lecz
Wiem, że to nieprawda

Jesteś wciąż nieuchwytny...


© 1990 Anja Orthodox


Wstecz