Blue - teksty


1992

  • Czerwone wino
  • Taniec na linie
  • Tu nie ma nic
  • Spokój
  • Iluzyt
  • Jeszcze jeden dzień
  • Immanoleo (The Mummy)
  • Czy taki zły czy tylko głupi
  • Czasu coraz mniej
  • Tutaj nie ma Boga
  • Ucieczka
  • Blue
  • Lady Makbet
  • Epitafium
  • Grzech




  • CZERWONE WINO

    Budzę się z tego snu
    Czuję jak obraz Twój
    Gubię już
    Powoli zapominam..

    Tak krótko byłeś przy mnie
    Tak krótko byłeś przy mnie
    A wtedy byłeś dla mnie
    Jak czerwone wino..

    Gdy nagle, nagle tak
    Na fali gniewu popłynęłam
    W ślad za jednym Twoim krokiem
    Słowa nic nie mogą
    I nie one są
    To nie one są najważniejsze
    Kiedy duma stawia moje kroki
    Choć Cię coraz mocniej czuję
    I tracę co bezpowrotnie minęło
    Byłeś tak jak wino
    Czerwone wino...



    TANIEC NA LINIE

    Znów się zaczyna mój taniec na linie...

    Coś powraca do mnie nawet gdy myślę
    Że dawno, dawno zginęło
    Wbrew mojej woli ciągnie mnie w stronę
    Której już nie znam
    A gdzie już kiedyś byłam

    I tak się zaczyna, mój taniec na linie...

    Dobre wspomnienie zabija Twoją winę
    Gdy czekam w strachu i nadziei
    Trochę się boję wchodzić znów na linę
    Patrzę w dół
    A potem śmieję się, śmieję

    I tak się zaczyna mój taniec na linie...



    TU NIE MA NIC

    Tu nie ma nic...
    Tu nie ma nic...

    Tu uciekłam przed swoim pragnieniem
    Obojętność chroniła mnie
    Samotność - przemówiła
    I łzy przemieniła w rzekę
    w której tonę
    Bo wiem już, już nie ma nic...

    Tu nie ma nic...
    Tu nie ma nic...

    Tu kres drogi
    Którą szłam sobie kłamiąc
    Błądząc po omacku
    Nie wiem czego szukam
    Nie było mnie gdy inni wołali
    Teraz oni uciekają przed moim smutkiem
    Chwytam, chwytam w żagle nadzieję
    Głodny dotyk na mej twarzy
    Znika, gdy poczuje łzy
    I znów, znów

    Nie ma nic...

    I znów, znów nie ma nic...



    SPOKÓJ

    Za ręce trzymali wszyscy się
    Graffitti zastępowały sen
    Te ściany nocnym malowane strachem
    To był nasz czas, naszego pokolenia

    A Ty śpisz...
    Mówię do Ciebie, coś czai się w mroku
    I w takich, i w takich chwilach
    Wiem
    Co najważniejsze jest

    I siedzę przy Tobie
    Czuwam choć o tym nie wiesz
    Myśli mych gasisz ogień
    Spokój, spokój, spokój we mnie

    Pamiętam, jej czas naprawdę był
    Jedności, ona dodaje sił
    Uciekającym nam strach zabijał myśli
    Tych co za nami nie zapomnę nigdy

    A Ty śpisz...
    Mówię do Ciebie, coś czai się w mroku
    I w takich, i w takich chwilach wiem
    Co najważniejsze jest

    I siedzę przy Tobie
    Czuwam, choć o tym nie wiesz
    Myśli mych gasisz ogień
    Spokój, spokój, spokój we mnie



    ILUZYT

    Powiedz mi gdzie ja wczoraj byłam
    Czy naprawdę stamtąd wróciłam
    Powiedz mi co tam się zdarzyło
    Nic nie wiem, może tylko się śniło

    Pamiętam jakieś ciemne schody
    Oczy kotów, oczy kotów
    Pamiętam długie korytarze
    Echo kroków, echo kroków
    Zduszone piski i cichy szept
    Upadek w otchłań a za mną śmiech

    Iluzyt...

    Obraz w ciemnych ramach
    Marmurowa dama
    Nieruchome oczy
    To Ty, to Ty, to Ty, to Ty

    Powiedz mi czy ciągle tu jestem
    Powiedz mi jak długo tak jeszcze
    Gonić będę czas co straciłam
    Chwile w których się zagubiłam

    Iluzyt...

    Po obcych błądzę okolicach,
    Karmiąc się cudzymi snami
    Tam szarzy ludzie na ulicach
    Nie wytykają mnie palcami
    Gdy zbieram potłuczone lustra
    Z małych okruchów składam siebie
    Gdy zbieram potłuczone lustra
    Z małych okruchach składam siebie

    Iluzyt...



    JESZCZE JEDEN DZIEŃ

    Obiecaj mi
    Obiecaj mi
    Że to nie zaśnie w nas
    Że kiedy przyjdzie czas
    Ty pozostaniesz już

    Pożar wypali się
    Normalny przyjdzie dzień
    Nie będę czekać

    Każesz mi żyć
    Każesz mi żyć
    Już tylko dla Ciebie
    Czasami karmisz mnie
    Okruchem chwili
    Tylko cudem wyrwanej całemu światu
    Potem następny dzień
    Na przemian płacz i sen
    A gdy przestaję czuć...

    Powracasz znów...

    By odejść jesteś zbyt słaby
    Twój widok leczy i rani
    Ja to zapomnę i tak, jak sen zły
    A nadzieja da mi klucz
    Do nowych drzwi
    Jeszcze jeden raz

    I jeszcze jeden dzień
    I jeszcze jeden dzień
    I jeszcze jeden dzień

    Gdy nie wiem co to głód
    Gdy nie wiem co to bunt i gniew

    I jeszcze jeden dzień
    I jeszcze jeden dzień
    I jeszcze jeden dzień

    Na przemian bunt i gniew
    Na przemian płacz i sen
    A gdy przestaję czuć...

    Powracasz znów...



    IMMANOLEO (THE MUMMY)

    I had this dream
    Many times before
    But what happens to me now
    I really wanna know
    Cannot close my eyes
    I see his face again
    And he's calling me
    This haunting name:
    Immanoleo...

    And I run outside
    Trying to escape
    But he's following me now
    This time it seems to late
    Blood is running cold
    I don't know who I am
    And he's calling me
    This haunting name:

    Immanoleo...

    Dark empty sky
    As far as I can see
    And this pyramid above me now
    Reveals my destiny
    Centuries ago
    He buried me in hell
    Now I'm falling again
    Under his spell

    Immanoleo...
    Immanoleo...
    Immanoleo...
    Immanoleo...



    CZY TAKI ZŁY CZY TYLKO GŁUPI

    Pamiętam jak oczy Twe
    Patrzyły prosto, lecz
    Oddałeś mnie, potem
    Jak Judasz za sławy cień

    Pamiętam jak przepraszałeś
    Za głupi błąd, byliśmy sami
    Wśród tłumu stojąc
    Zakryłeś twarz
    Twoja dłoń trzymała kamień
    Widziałam Cię

    Nie mogłam w to uwierzyć
    I byłam sama, nie miałam nic
    Bóg mój dał mi broń - Moją muzykę
    I siłę zrozumienia, że
    Choć kilka dni
    Bohaterem chciałeś być
    Jak jednooki wśród ślepców król
    Dziś tylko myślę czy
    Byłeś tak zły czy tylko głupi?

    Dziś tylko ja Twój głos pamiętam
    Kamień w dłoni i zakrytą twarz
    Miną Twój czas
    Ja kwitnę różą, Ty dolina idziesz sam...

    A jednak wciąż nie mogę Ci przebaczyć
    Gdy wraca myśl o Tobie
    Choć wiem, tacy też muszą istnieć
    Skoro Bóg ich stworzył
    Ja wiem, tacy też muszą istnieć
    Skoro Bóg ich stworzył

    Czy taki zły, czy tylko głupi?



    CZASU CORAZ MNIEJ

    Mój czas stracony gdzieś
    Nie odnalazłam się
    Lecz powoli mija
    Wspomnienie, które wiem
    Zostawi zimny cień
    Na mojej twarzy i w myślach

    Lecz coś woła mnie
    I każe mi biec
    I każe mi tańczyć w blasku świec
    W krzyk zamieniam śpiew
    Na wiatr rzucam gdzieś
    I tańczę, bo czasu coraz mniej

    Uwalniam nową myśl
    Tak bardzo chcę znów żyć
    A naprzód gna głód strachu

    Gdy tańczę zapominam
    Kłamstwo w którym tkwiłam
    Straciłam tak wiele czasu

    Czasu coraz mniej....

    Nie będę czekać już
    Nie myślę płonąć
    Na stosie złego wspomnienia
    Pogarda zgasi ból
    Pozwoli mi odpłynąć
    Rzeką zapomnienia

    I szept w blasku świec
    Na wiatr rzucam gdzieś
    Uciekam, bo czasu coraz mniej

    Czasu coraz mniej...
    Nie płaczę więc
    Czasu coraz mniej...



    TUTAJ NIE MA BOGA

    Że Ty, Panie gdzieś jesteś
    Ja wiem to i tak!
    To Ty zanim odszedłeś
    Mówiłeś, że kochasz nas!
    O nie! Nie wierzę
    Oddajesz swe dzieci na żer!
    W ręce tych
    Co krwią Twoją i naszą żywią się!

    Ja wiem!
    Ten kraj już nie jest Twoim domem!

    I idę do świątyni
    W której dawno nie ma Boga
    Gdy z ust płynie grzech
    Wiem już coraz mniej...

    Panie mój ratuj mnie!

    A Ty nie mówisz nic...
    Aż czasem myślę
    Czy może umarłeś już?
    W kraju moim znów
    Władza silniejsza niż łzy
    Silniejsza niż Ty!

    Ja wiem, mój brzuch to moje ciało
    Prawda? Nie ich jest!
    Ktoś chce to moje ciało kontrolować!
    Ja wiem, że nic już nie wiem
    Wiary mam coraz mniej!
    Ja wiem, w miejscu od słów ciężkim
    Już nie znajdę Cię!
    Ja wiem! Ten kościół nie jest Twoim domem!
    I idę do świątyni
    W której dawno nie ma Boga
    pod ścianą przemykam się
    Wiem już coraz mniej...
    Panie mój ratuj mnie!
    Uciekam ze świątyni
    W której dusze dzieciom twym wysysają
    Czyniąc to w imię Twoje...
    A gdy patrzysz tak
    Kocham Cię coraz mniej
    Coraz mniej
    Coraz mniej
    Coraz mniej
    I wołam, że nie ma
    Tutaj nie ma Boga!!!



    UCIECZKA

    Noc zmieniona w dzień płomieniem
    Wokół mnie tańczy

    Musisz biec, nie odwracaj się!

    Niebo nade mną płonie
    Ginie miasto, iskry żyją, żyją

    Musisz biec, nie odwracaj się!
    Pomoże Ci strach i twój gniew!

    Ostatni dom, ostatni most
    Miasto płonie, rzeka płonie
    Ziemia krzyczy, tańczy ogień

    Porzucam was
    Palę ostatni most
    Miasto płonie, rzeka płonie
    Ziemia krzyczy, tańczy ogień

    Ilu, ilu ocaleje?
    I coraz szybciej biegnę
    A ta łuna goni mnie
    Ktoś krzyczy

    I zawsze będę już uciekać przed tym ogniem...



    BLUE

    That last evening she said :

    Now I'm tired
    Cannot take it anymore
    And I'm feeling blue
    I don't know why
    I am sitting
    Staring blindly at the wall
    Still I'm feeling blue
    I dont know why

    Leave me alone

    Feeling dizzy
    Cannot stand another question
    Have enough of you
    I don't know why
    Feeling restless
    And I cannot sleep at night
    Have enough of you
    I need more time

    Leave me alone

    Chorus: Leave me alone and go
    Leave me alone
    And when I am alone
    I may find out
    If I really want you
    If I love you

    Leave me alone - she said



    LADY MACBETH

    Wyzwolenie...
    Wyzwolenie...

    Jego śmierć, jego strach i cierpienie
    Będą Twoim wyzwoleniem

    By więcej mieć niczego nie omijasz
    Potrafisz tylko walczyć i zabijać
    Twa droga wiedzie zawsze prosto,
    prosto

    To jest najważniejsze
    Jeszcze wierzysz w to

    To jest najważniejsze
    Jeszcze wierzysz w to

    Przed siebie idziesz i zabijasz
    Nic nie czując w serce sztylet wbijasz
    Lady Makbet - jedna z tysięcy
    Ty - Lady Makbet o brudnych rękach
    Chcesz więcej, więcej, chcesz ciągle więcej
    Byle więcej, więcej, za każdą cenę

    Byle więcej, więcej, więcej niż masz
    Więcej, więcej, więcej niż On ci dał
    Więcej, więcej, więcej niż cały świat
    Więcej!

    Ale kiedyś dowiesz się kim jesteś
    W samej sobie nie zabijesz człowieka
    Krwawy ślad odpędzi sen daleko
    Będzie w twej pamięci, na zawsze przetrwa
    Już do końca plama na Twoich rękach
    Na Twoich rękach
    Na Twoich rękach
    Na Twoich rękach
    Na Twoich rękach



    EPITAFIUM

    Moja miłość utopiona w bagnie
    Woła o zemstę kiedy śpię
    I jeszcze tylko to jest ważne
    Gdy nie ma już połowy mnie

    Ty teraz walczysz za ideę
    W imię jakiegoś Boga w niebie
    Znasz obowiązek, masz sumienie
    Lecz nie ma już połowy Ciebie

    Wśród ruin karcianego zamku
    Muzyka na kolanach szlocha
    Miłość nam utopili w bagnie
    Już nikt nie kocha...



    GRZECH

    Niepotrzebna już, jestem sama znów
    Nie pamięta nikt jaka byłam
    Nie pamięta nikt tamtych jasnych dni
    Gdy się śmiałam i gdy tańczyłam

    Nierealny, dziki czar
    Zatruł moją krew
    Zesłał na mnie grzech
    Odtąd zawsze będzie tak
    Nie zapomnę już, nie odnajdę się

    Niczym, niczym jestem już
    Pora odejść, niepotrzebna tu

    Cały świat odwrócony plecami
    Pamiętaj choć Ty
    Zapamiętaj mój głos
    Nie pytaj już dokąd odchodzę
    Zobaczymy się tam
    Kiedy przyjdzie Twój czas
    Niedługo tak będę już z wami
    Może ktoś podniesie wzrok?
    Tak, tak! Pamiętam swój grzech
    Tu nie pozwoli zapomnieć go nikt
    I Ty, i on, wy czyści jak łza
    Wiecie najlepiej co dobre co złe

    Niepotrzebna już jestem sama znów
    Nie pamięta nikt jaka byłam
    Nie pamięta nikt tamtych jasnych dni
    Gdy się śmiałam i gdy tańczyłam
    Zesłał na mnie grzech
    Zatruł moją krew
    Nierealny czar co zabija
    Odtąd będzie tak,nie zapomnę już
    Nie odnajdę się w tym co zrobiłam

    Już mi wszystko jedno, wszystko jedno
    Teraz wiem na pewno,
    Już mi wszystko jedno

    To jest tak blisko...



    Wstecz