A jednak rozwód [Życie na gorąco 3/1999]

Życie na gorąco (marzec 1999)
Wydawało się, że tworzą dobraną parę. Niedawno jednak podczas koncertu zespołu Closterkeller w Brodnicy Anja Orthodox oznajmiła, że ona i jej mąż Krzysztof Najman, basista, występują z sobą po raz ostatni. Kiedyś Anja nie wierzyła, że różnica charakterów może byc powodem rozwodu. Dziś - bogatsza o własne doświadczenia - ma inne zdanie na ten temat. Nie mogliśmy się w żaden sposó porozumiec. Stało się to w pewnym momencie nie do zniesienia - mówi wokalistka. I dotyczyło to, podobno, nie tylko spraw istotnych, ale przede wszystkim drobiazgów. Kiedy jedno chciało na kolacje placki kartoflane, drugie miało akurat chęc na "chińszczyznę", kiedy on planował wakacje w górach, ona upierała się przy wyjeździe nad morze. Gdy kryzys we wzajemnych stosunkach osiągnął apogeum, postanowili się rozstac.

Początkowo nic nie wskazywało na to, że będą parą. Najpierw była przyjaźń. Ona miała chłopaka, on też był zakochany w innej dziewczynie. Kiedyś przyjechał do Ani, do Warszawy. Miał byc trzy dni, był siedem lat - tyle trwało ich małżeństwo. Oświadczyny, ślub, narodziny dziecka, przeprowadzka do własnego mieszkania... Gdy osiągnęli tak pożądaną stabilizację ich związek się rozsypał. Krzysztof oczywiscie odwiedza Adasia, zawsze zostaje z nim, gdy ja pracuję. Boli mnie serce, ilekroc widzę męża, ale doprawdy nie wyobrażam sobie, byśmy mogli byc znowu razem - mówi piosenkarka.



Skany innych artykułów o podobnej treści:

Bravo 1999 Bravo 1999

Wstecz